Witajcie! Maj to w życiu wielu z nas piękny i bardzo szczególny, ale jednak często i nerwowy okres czasu. W zabieganiu i stresie często nie zauważamy jak wszystko wokół nas cudnie zielenieje i kwitnie. A szkoda, bo ta jasnozieloność i pąkowa wybuchowość trwa w sumie tylko parę chwil…
Moje dwie dzisiejsze propozycje kieruję do:
- bardzo zabieganych rodziców dzieci pierwszokomunijnych oraz rocznicowych, którzy zdecydowali się zorganizować „imprezę” we własnym domu i być może nie mieli okazji pomyśleć o jakimś fajnym, pomysłowym i szybkim udekorowaniu stołu czy mieszkania;
- maturzystów mających ochotę oderwać się od nauki i zrobić coś kompletnie innego, a przy okazji nieco się odstresować i kwiatowo sobie pokomponować;
- całej reszty świata, która chce zobaczyć, że tworzenie roślinnych dekoracji może być bardzo tanie i dawać wiele radości każdemu.
Propozycja 1: Prosta kompozycja kwiatowa ze świeczką
Do ekspresowej (5-minutowej) roślinnej dekoracji stołu potrzebujemy:
- miseczki z „dołkiem” w środku (którą można zastąpić zwykłą niewysoką miseczką z umieszczonym na jej środku mniejszym naczynkiem)
- niewysokiej świeczki (kulistej lub blokowej), która będzie umieszczona w środku kompozycji (UWAGA: nie powinna być to świeczka zapachowa, bo takowa mogłaby drażnić zapachem gości)
- kawałka drucika lub ew. sznureczka
- sekatora
- no i oczywiście gałązek z kwiatkami i listkami (u mnie jest to biało kwitnąca Tawuła szara ‚Grefsheim’)
- ew. 2 łyżek piasku (zwykłego lub ozdobnego) lub żwirku
- kubka wody.
Koszt kompozycji
Zakładając, że mamy miseczkę, trochę piasku/żwirku, drucik lub sznureczek i jakiś sekator, a kilka gałązek zdobędziemy na spacerze, zostaje nam jedynie zakup świeczki na środek (moja kulista lekko perłowa i żłobiona w różyczki świeczka kosztowała ok. 7 zł).
Na początku trzeba oczywiście zdobyć gałązki z kwiatkami. Bierzemy więc sekator i idziemy na spacer.
Ja mam akurat łatwo – dookoła mojego bloku i na samym podwórku rośnie bardzo dużo krzewów tawuły szarej, więc nie mam problemu ze zdobyciem paru ukwieconych gałązek.
Wy na pewno też znajdziecie szybko jakieś ukwiecone gałązki, bo teraz kwitnie wiele pięknych krzewów. Pamiętajcie, żeby wybrać jednak takie, których gałązki są w miarę cienkie i giętkie, by móc je potem łatwo wygiąć układając w miseczce, no i żeby gałązki ucinać z różnych stronnie i nie ogołocić całego krzewu.
Wykonanie kompozycji
Jeśli mamy miseczkę „z dołkiem”, to po prostu w jego środek wstawiamy świeczkę, a jeśli mamy miseczkę „bez dołka”, ustawiamy naczynko ze świeczką na środku miseczki (do tego naczynka (może to być też niewysoka szklaneczka) dobrze jest wsypać trochę piasku lub żwirku po to, by było nieco obciążone i żeby nie zaczęło nam potem pływać po powierzchni wody w miseczce).
Wybieramy najdłuższą gałązkę i wyginamy ją tworząc z niej okrąg i dopasowując jego wielkość do wnętrza miseczki; końcówki łączymy owijając je drucikiem lub wiążąc sznureczkiem, włóczką lub grubszą nicią, żeby nam się nasz okrąg nie rozleciał; potem nasz roślinny „wianuszek” układamy w miseczce.
Pozostałe gałązki tniemy na krótsze kawałki i wpasowujemy/wsuwamy je między ułożoną już w miseczce gałązkę zwiniętą w okrąg; kawałki gałązek z kwiatkami i z listkami układamy dotąd, aż uznamy, że całość ładnie wygląda i wszystko jest w miarę proporcjonalnie ułożone dookoła.
Na koniec wlewamy wodę (max do ½ wysokości miseczki), pilnując, żeby końcówki gałązek były w niej zanurzone, no i całość ustawiamy w wybranym miejscu na stole lub komodzie.
Kompozycja z gałązkami tawuły będzie dobrze się prezentowała przez ok. 3 dni (może nieco dłużej), a to ze względu na to, że płatki kwiatków tego krzewu dość szybko opadają, niemniej jednak w takiej kompozycji nie będzie to zbyt dużym problemem.
Trwałość Waszych kompozycji będzie uzależniona od użytych w niej roślin.
A tutaj filmik instruktażowy ze wszystkimi krokami:
Propozycja 2: Kompozycja kwiatowa w gąbce florystycznej
Nieco bardziej pracochłonna, ale też i bardziej okazała 🙂
Do wykonania tej kompozycji będziemy potrzebować:
- podłużnego talerzyka (ale może być właściwie dowolny kształt)
- kawałka zielonej gąbki florystycznej do kwiatów żywych (do kupienia w supermarketach Auchan, Leclerc, OBI, L&M, hurtowniach florystycznych, giełdach kwiatowych, kwiaciarniach itp.)
- taśmy klejącej na kółku
- naczynia z wodą + ew. odżywki kwiatowej do rozpuszczania w wodzie
- nożyka (najlepiej florystycznego lub ew. ostrego noża kuchennego)
- sekatora
- kwiatów (np. chryzantem, róż gałązkowych lub goździków)
- zieleni (może być kilka ulistnionych gałązek krzewów z Waszej okolicy).
Koszt kompozycji
Zakładam, że talerzyk każdy ma, sekator (np. koszt tego mojego ze zdjęć to ok. 7 zł w LM) i ostry nóż też, taśmę klejącą chyba również, a zieleń zdobędziemy na spacerze, więc musimy nabyć jedynie:
- gąbkę florystyczną (ja kupuję dla siebie gąbki w Leclercu za ok. 4 zł za całą „cegłę”),
- kwiaty (a te w zależności od rodzaju i ilości kosztują 8-20 zł za „pęczek” w Biedronce lub Lidlu z dołączoną saszetką odżywki – osobiście polecam goździki, są niedrogie, trwałe, pachną i potrafią się długo trzymać).
Uwaga: można też nie kupować kwiatów i wykorzystać jedynie gałązki kwitnących krzewów, które nazbieramy podczas spaceru.
Wykonanie kompozycji
Do pracy przystępujemy, gdy mamy wszystkie potrzebne nam elementy.
Najpierw przymierzamy do talerzyka i przycinamy nożem na wymiar gąbkę florystyczną tak, aby wpasowała się we wgłębienie naczynia i po włożeniu jej wystawała ok. 1-1,5 cm ponad jego brzeg.
Następnie rozpuszczamy w misce z wodą odżywkę i kładziemy przyciętą gąbkę na jej tafli, czekając aż sama opadnie na dno i nasyci się wodą. W przypadku profesjonalnych gąbek florystycznych np. Oazis czy Victoria nie będzie potrzebna dodatkowa odżywka. Moja gąbka jest jedną z tych tańszych, więc ja zawsze do wody dorzucam odżywkę .
Wyjmujemy z wody namoczoną gąbkę (chwileczkę czekamy aż nieco odcieknie) i układamy na talerzyku przymocowując ją taśmą klejącą w co najmniej 2 miejscach (w przypadku talerzyka okrągłego lub kwadratowego gąbkę przyklejamy taśmą na krzyż).
Następnie wybieramy gałązki, przymierzamy je do gąbki i przed umieszczeniem w niej każdorazowo przycinamy pod kątem 45 stopni najlepiej nożykiem florystycznym (ale amatorzy mogą skorzystać z sekatora).
Każdą skróconą gałązkę należy wbijać ok. 1 cm w głąb gąbki, ale tak naprawdę trzeba to po prostu samodzielnie wyczuć i umieszczać gałązki tak, aby się dobrze trzymały w gąbce.
W tego typu kompozycjach na stół staramy się utrzymać kształt owalu (w przypadku talerzyka podłużnego) i wbijając kolejne gałązki dookoła próbujemy wstępnie nadać jej właśnie taki kształt. Dalej uzupełniamy gąbkę kolejnymi gałązkami idąc w górę i ku środkowi gąbki, ale nie zapełniamy jej jednym rodzajem gałązek.
Przycinamy kolejne kwiaty, zieleń i staramy się proporcjonalnie wbijać je pod różnymi kątami w gąbkę pomiędzy wbite już gałązki.
W prawidłowo wykonanej kompozycji gąbka florystyczna powinna „schować się” pod zielenią i być niewidoczna, a patrząc na kompozycję z boku powinna mieć ona kształt mniej więcej podłużnej kopuły z najwyższym punktem pośrodku i resztą opadającą proporcjonalnie ku bokom talerzyka.
A tutaj filmik instruktażowy ze wszystkimi krokami:
I co, trudne? Ktoś z Was pokusi się spróbować?
Mocno zachęcam i trzymam kciuki za wszystkich odważnych!
Pozdróweczki
Wasza Florka

































